wtorek, 8 października 2013

Part 9

JEST TU KTOŚ ?CZYTA TO KTOŚ W OGÓLE? JEŚLI TAK TO BŁAGAM KOMENTUJCIE


Wyjęłam telefon z torebki w celu odebrania i po przeproszeniu na chwile chłopców, wcisnęłam zieloną słuchawkę
-tak słucham ?-Spytałam standardowo, kładąc dłoń na stoliku koło mojej kawy mrożonej
-Czy rozmawiam z Lilianną Collins, córką Rebecki Collins?-Usłyszałam w słuchawce nieznajomą mi kobietę
-Tak, w czym mogę służyć?-odparłam grobowym tonem natychmiast w powrocie biorąc rękę z blatu gdyż moje dłonie już zaczęły dosyć mocno drgać
-Pani matkę znaleziono około 12 pod publiczną szkołą koło green street, była nie przytomna a w jej krwi znajdowało się 1,5 promila alkoholu, leży ona w tej chwili u nas w komisariacie w sali wytrzeźwień-Odparła szorstkim i beznamiętnym głosem tym samym drażniąc moje wrażliwe bębenki
-I co ja mam z tym wspólnego?-Spytałam bez uczuciowo w głębi duszy czując ogromy wstyd względem mojej mamy.
-Będzie musiał odebrać ja ktoś z rodziny za około 12 godzin a z Pani ojcem nie ma sposobu skontaktowania się więc zadzwoniłam do Pani -Najchętniej to w ogóle bym ją tam zostawiła ! krzyknęłam w myślach modląc się o trochę spokoju na tym świecie
-Dobrze, przyjadę jutro koło 12.Do widzenia-Rzuciłam wciskając czerwoną słuchawkę i splatając dłonie razem by choć trochę się uspokoić.Do jasnej cholery to ja mam 17 lat i to mnie rodzice powinni odbierać z komisariatu za opicie się.Wkurzyłam się, po prostu jest mi cholernie wstyd za ich zachowanie! A co jeśli po stanie mojej rodzicielki stwierdzą, że to nie pierwszy raz i naślą na mnie kuratora ? a co gorsze trafię do domu dziecka?Rozumiem,iż moja rodzina jest tragiczna i panuję w niej totalna patologia ale wolę zamknąć się w czterech ścianach i znosić katuszę niż mieszkać w bidulu.
-Halooooo Lili!-Ktoś wrzasnął mi do ucha powodując, że prawię zleciałam z krzesełka
-Przepraszam trochę się zamyśliłam-Odgarnęłam kosmyk spadających włosów na moją twarz i położyłam swoją dłoń na kolanie.Po chwili poczułam jak czyjeś palce splatają się z moimi.Spojrzałam w prawo i ujrzałam skoncentrowanego na mojej twarzy Harrego.Zauważył? Zawsze był spostrzegawczy..
-Trochę?Ja to bym powiedział, że odleciałaś do innych krajów-Zachichotał Louis.Posłałam w jego kierunku ciepły uśmiech i podniosłam się z siedzenia.
-Przepraszam ale niestety będę musiała się zbierać-Rzekłam nieśmiało zakładając czapkę z napisem "Meow" na głowę.
-Już? To może cię podwieźć?-Spytał Styles mrużąc oczy
-Nie, nie trzeba mieszkam niedaleko-Przytuliłam go lekko i powtarzając tę czynność na reszcie chłopaków, opuściłam lokal
Jestem za miła

Wpadłam do domu szukając ojca i zamierzając spytać się go czemu nie odbiera tego jebanego telefonu.Niestety sprawy potoczyły się nieco inaczej.Znalazłam go leżącego na kanapie i pijącego jakieś tanie piwo z marketu.
A czego ja się spodziewałam ? IDIOTKA!
Do moich oczu napłynęły łzy.Czemu moje życie jest takie chujowe?! Podeszłam do ojca i wyrywając mu szklany pojemnik na napój rzuciłam nim o ścianę na przeciw
-Zrób coś w końcu ze swoim życiem! Nie rozumiesz, że to ci go nie powróci ?!
Kim ty do cholery jesteś i co zrobiłeś z moim ojcem..-Końcówkę zdołałam jedynie wyszeptać gdyż płacz nie pozwolił mojej krtani normalnie funkcjonować
-To wszystko twoja wina mała dziwko nie rozumiesz ?!To ty go zabiłaś!-wrzasnął ojciec wściekle idąc w moją stronę
-JA ?! to wy kupiliście mu ten jebany motocykl, to przez was on nie żyję i to właśnie wy zepsuliście mi życie!Chlejecie jak świnie nie zważając, że oprócz syna mieliście jeszcze córkę.Ja żyję rozumiesz? żyję i z dnia na dzień łudzę się, że w końcu się opamiętacie. Nie chce tak żyć rozumiesz?Nie chce-Po tych słowach ojciec bez zawahania wymierzył mi siarczysty policzek sprawiając,że moje ciało zderzyło się ze ścianą przed którą stałam-Nienawidzę cię!-wrzasnęłam i ostatkiem sił wybiegłam z domu.Chyba nigdy nie płakałam tak mocno.Czułam się jak bym wyzbywała się wszystkich uczuć i wszystkiego co we mnie siedziało.Powiedziałam mu to na co sobie zasłużył i nie miałam zamiaru odwoływać żadnego słowa.Drżącą dłonią wyciągnęłam telefon z kieszeni i bez wahania wybrałam numer Harrego.Potrzebowałam go teraz.Usiadłam na zielonej ławce w paru, tej samej co poprzednio i czekałam aż chłopak odbierze.Jeden sygnał..Drugi..Trzeci..Nie odbiera.Wcisnęłam czerwoną słuchawkę i w trakcie wstrząsającego mną szlochu próbowałam przypomnieć sobie drogę do domu chłopaków.
Po przemierzeniu kilku uliczek znalazłam się pod wielkimi drewnianymi drzwiami.Nie ukrywałam płaczu nie przeszkadzało mi to, że ktoś zaraz zobaczy to w jak opłakanym stanie się znajduję.Zadzwoniłam dzwonkiem i w trakcie czekania kilkanaście razy przecierałam mokre od łez policzki ale niestety z marnym skutkiem.Nagle drzwi się otworzyły a w drzwiach stanął zaskoczony moim widokiem Mulat
-Co się ...-Nie pozwoliłam mu dokończyć gdyż pod wpływem emocji po prostu się do niego przytuliłam.Nie obchodziło mnie to, że moczę mu koszulkę swoimi łzami.Nie docierało do mnie nic.Nie zorientowałam się nawet jak Brunet wziął mnie na ręce i skierował się w głąb domu..



"Życie jest iluzją, szczęście jest kłamstwem" ~Alice

kiss kiss do następnego
Alice

http://media.tumblr.com/e06d302356e9eba6b4f109a1ce2a2bba/tumblr_inline_mtwy3iA8aX1s6px49.gif

7 komentarzy:

  1. Ja czytam :D. Mam dobre wiadomości i rady koleżanki po fachu :D. To tak, wow, treść genialna, mocna, uderza w czytelnika, tak jak ten siarczysty policzek od ojca. Hmmm... co jeszcze, jestem ciekawa, co będzie dalej, czemu Harry nie odbierał, czy będą razem itd.
    Teraz czas na rady, no więc może zacznę od początku (to nie jest jakieś wywyższanie się, tyko rady na przyszłość żebyś jeszcze udoskonaliła swoje pisanie, ja ich multum dostaję i wydaje mi się, że są bardzo pomocne :D), to tak pierwsze zdanie: "Wyjęłam telefon z torebki w celu odebrania i po przeproszeniu na chwile chłopców, wcisnęłam zieloną słuchawkę" szczerze jest nieskładne, spróbuj budować krótsze, wtedy to o wiele lepiej wygląda i brzmi :). "Kawy mrożonej" lepiej brzmi (moim zdaniem) "mrożonej kawy", zazwyczaj stawiamy pierwszy przymiotnik :). Trzecie już takie mniej ważne, ale nie znaczy to, że nieważne! :D Staraj się zaczynać zdania z dużej litery, z czasem już Ci to wejdzie w nawyk. Ja sama się nieraz denerwowałam, bo musiałam potem siedzieć nad rozdziałem (przed jego dodaniem) i poprawiać wszystkie literki, czy znaki interpunkcyjne.
    To chyba wszystko :D.
    Czekam na następny!
    Zapraszam do mnie:

    http://rid-nik-and-london.blogspot.com/

    Ridley<3

    OdpowiedzUsuń
  2. coraz lepsze rozdziały :) pisz dalej i nie przejmuj się małą liczbą czytelników bo ona z dnia na dzień będzie wzrastać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam na rozdział 7 na http://hearts-of-darknesss.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej, dopiero znalazłam tego bloga i muszę przyznać, że jest niesamowity. Pokochałam postać Lilith (aktorkę także ubóstwiam ;)). No i styl pisana! Długość jest odpowiednia, a słowa dobierasz tak starannie! <3 Love, Love, Love. Czekam na rozdział i mam nadzieję, że dodasz szybko :) Pozdrawiam gorąco i zapraszam na mój blog. Cóż, przygodę z tworzeniem zaczynam dopiero teraz. Liczę na szczerą opinię i może słówko wsparcia c; mam AŻ prolog :))
    http://all-times-enclosed-inthis-one.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne opowiadanie i świetne postaci :)
    zapraszam do siebie: http://i-knew-you-were-trouble.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. frgm, opowiadania:

    Wyobraźcie sobie imprezę na plaży...
    Przypadkiem dostajecie się na jacht którym na przejażdżkę płynie szkolna elita...
    Najprzystojniejsi w szkole chłopacy i najładniejsze dziewczyny, których nienawidzicie...
    Opuszczacie port całkowicie nieświadomi, że nadciąga potężny huragan...
    Cała noc mordęgi, aby przeżyć...
    I wyspa...

    Mam na imię Marika Richardson i jestem więźniem na Bezludnej Wyspie.

    Czy Marika i jej znajomi przetrwają?

    http://desert-island-ff.blogspot.com/

    Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie jak zawsze kochana :) Naprawdę nie chciałabym przeżywać tego co ta dziewczyna. Nikt nie zasługuje na taki los, ale mam nadzieję, że Malik jej to wynagrodzi - tak, tak wolę Malika od Harry'ego ^-^ Czekam na następny i mam nadzieję, że za niedługo się pojawi :*

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy